Fiołek…
29 Październik 2009
Wygląda bardzo atrakcyjnie i jest długowieczny. Odpowiednio pielęgnowany żyje przez długie lata i kwitnie prawie bez przerwy, zarówno latem, jak i zimą. Fiołek należy do zmarzlaków – gdy temperatura powietrza nadmiernie spadnie, kwiat zaczyna chorować. Uwielbia też mieć ciepło „w nóżki”. Fiołek nie znosi zalewania, nie wolno też moczyć jego kwiatów. Podlewając go, wlewajmy wodę na podstawkę.

Zdarza się, że fiołek nie chce zakwitnąć. Na szczęście jest na to rada; wystarczy przenieść go na sześć tygodni do jasnego, chłodnego pomieszczenia.

Wyniesiony ponownie powinien obsypać nas kwiatami.

Viola (wł. fiołek) -niczym jej przyjaciel Mały Książę- ma także swoją planetę (Violetta 557), na której w ucieczce od materialnych spraw, oddaje się praktykom duchowym.


Jest otwarta i sympatyczna, przez co łatwo przystosowuje się do każdego towarzystwa. Lubiana przez otoczenie, uchodzi za dziewczynę wesołą, miłą i życzliwą; niekiedy szaloną.



Cechuje ją lotność umysłu i wrażliwość artysty. Często ogląda rzeczywistość swoim trzecim okiem: spostrzegawczości. Miłośnik przyrody i przyjaciel zwierząt.



Lubuje się w kupowaniu zupełnie niepotrzebnych, ale „uroczych” przedmiotów i kosztowaniu wyszukanych smakołyków.


A kiedy się rozzłości i twierdzi, że ją irytujesz; podsuń bez słowa łakocie i będzie po sprawie ;)


Imieniny Violi.
Pośpieszny do ludzi.
7 Październik 2009
Znowu przyciągnęło nas na wiejskie tereny: dżungla, rozlewiska wód, rzeki, i uprzejmi ludzie. Zrobiliśmy sobie wycieczkę nad Jog Falls- największy wodospad w Indiach, potem do miejscowości Mordeshwar- jedno z imion Lorda Shivy. Olbrzymi monument ku jego czci spogląda na nas z nieba. Wyrzeźbione w kamieniu słonie, medytujący jogini i 75 metrowy gopuram (świątynia) są wyrazem nietkniętego hinduskiego kultu. Z uwagą i fascynacją przyglądam się kamiennemu aspektowi boga. Każdy szczegół tej statuy jest dla mnie zagadką. Postać ma cztery ręce- atrybut ten może świadczyć o wyższości boskiej istoty nad człowiekiem, albo odnosić się do czterech stron świata. Nie wiem.

A co symbolizują bębenek i trójząb? Ten drugi przydaje się w walce i do połowów. Pierwszym natomiast, ja odganiałbym lisy i inne leśne zwierzęta- tak mi wychodzi gra na nim. Inną kwestią jest trzecie oko umieszczone na czole. Domniemam się, że ma ono związek ze świadomością- wyższą oczywiście, bo wszystko, co boskie, jest nadrzędne do tego, co ludzkie. Mógłbym tak stać cały dzień i zgłębiać, przypuszczać, tworzyć teorie, niektóre zresztą już utarte. Zrobiłem zdjęcie i zdecydowałem przestudiować to w domu; czas przecież mamy ograniczony.

Lubię oglądać takie monumenty, ale za każdym razem, kiedy na nie patrzę, zaczyna mi się śpieszyć. Atakuje mnie myśl o ich długotrwałej żywotności. Myślę, że będą tu stały wiecznie. Nie są zależne od czasu, on ich nie złamie, nie zburzy, nie pochłonie. W wyniku działania otaczającego środowiska dojdzie, co najwyżej do korozji. Ale wtedy pojawiają się ludzie, którzy żyją –jak się im życzy– sto lat. Robimy make-up, renowację i restaurację. Dbamy o dziedzictwo kulturowe i mamy nadzieję, że kiedy nasz liniowy czas dobiegnie końca, ktoś też się nami zajmie- Bóg.
Popłynęliśmy w górę rzeki drewnianą łodzią z połatanym żaglem, w poszukiwaniu niezwykłych śmiertelników…


(notka dodana po powrocie do Polski).